Witajcie Republikanie! Tu Najwyższy Kanclerz palpatine Alcheyowski! Tu możecie dać swoje pomysły na kolejne rozdziały! A ja rozważę czy je dodać czy nie! Niech wena będzie z wami!
Ja osobiście myślę, że Anakin powinien powiedzieć o wszystkim Padmé, a ona powinna mu kazać przyżeknąć, że nigdy nic więcej takiego nie zrobi. Potem stan Ahsoki pogorszyłby się i nikt nie powie tego Anakinowi. Obi-Wan będzie go okłamywał, bo chciałby uchronić go od głupot, ale w końcu na posiedeniu rady Skywalker dowiaduje się całej prawdy. Ma wielkie pretensjie do swojego mistrza i gdy ten się próbuje wyjaśnić Anakin go nie ma zamiaru słuchać. Ahsoka czuje się coraz gorzej. Wybraniec zdruzgotany szuka pomocy wszędzie. Kontaktuje się z lekarzami i uzdrowicielami na każdej planecie. Nie znajduje jednak, żadnego wsparcia. Nie mówiąc nic nikomu w nocy wykrada się ze świątyni i ponownie leci na Morthis szukając pomocy. Znajduje tan Snoka i prosi o wsparcie. Sith stawia mu ten sam warunek. O nieobecności ucznia po jakimś czasie dowiaduje się rada. Anakin z trudem przyjmuje propozycjie swojego od tąd nowego mistrza. Cały ból towarzyszący mu przy podjęciu tej decyzji czuje Ahsoka. Wybudza się ze śpiączki i pierwsze pytanie to "Gdzie jest Anakin?". Kiedy dowiaduje się, że zaginą, załamana podała listę planet, na których może być. Jednak nie podaje Morthis. O tym zapomina. Po jakimś czasie wychodzi ze szpitala cała i zdrowa. Anakin wraca po długim okresie skatowany do świątyni i nie potrafi wykrzesać z siebie ani jednego słowa. Od razu zabierają go do sal uzdrawiania. A tam zapada w śpiączkę. Barriss wyczuwa od niego bardzo silną ciemną stronę i chce powiadomić radę. Jednak nie wie jak. Najpierw informuje Luminarę. Unduli powiadania resztę. Obi-Wan domyśla się co zrobił jego uczeń. Jednak nie ma zamiaru tego powiedzieć radzie. Postanawia sam sprowadzić go na dobrą drogę. Długo z nim przebywa. Mimo, iż ten leży nieprzytomny. Pewnego poranka Ahsoka spotyka się z Kenobim przy jej mentorze. Obi-Wan okłamuje ją, że z Anakinem wszystko wporządku. Ahsoka mu wierzy na słowo. Choć czuje, że coś jest nie tak. Lecz ignoruje to i ufa starszemu. Kiedy Barriss rozpoczęła swoją zmianę przy Anakinie, on się wybudził. Przy użyciu mocy zaczą ją dusić. Na jej szczęście Ahsoka była w pobliżu i słysząc wrzaski pobiegła do ich źródła. Nie mogła uwierzyć w to co się stało! Jej rycerzyk omal nie zabił jej przyjaciółki. Stanęła w jej obronie tym samym nie krzywdząc go. Anakin wyczerpany po śpiączce nie nabrał tyle sił, aby z kimkolwiek walczyć. Zwłaszcza młodszym i zwinniejszym od siebie. Padawanka go pokonuje i obezwładnia. Jedi zamykają go w izolatce. Tam sam ponownie zapada w śpiączkę. Cała rada zastanawia się jak to się mogło stać. Prowadzą wywiady z Barriss i po jakimś czasie Obi-Wan zabrał głos. Wszystko było jasne, aby uwolnić wybrańca trzeba było zabić Snoka. Rycerz jedi zaczą mieć dziwne skoki temperatury. Raz za niska, raz za wysoka. Rada postanowiła go przenieść do innej sali. Tam gdzie uzdrowicielki mogły się nim zająć. Po krótkim czasie Anakin znowu budzi się na salach medycznych. Tym razem przywiązany do łóżka o zdrowych zmysłach. Nic nie pamięta i pyta się co się stało. Nikt mu nie wierzy, że zapomniał co się działo, poza jego padawanką. Anakin widzi ją zdrową i przypomina sobie, że zawarł umowę ze Snokiem. Opowiada po cichu o wszystkim togrutance. Tano, aby ratować mistrza rusza na Morthis pod pretekstem, że leci odwiedzić rodzinę. Spotyka Sitha i stara się mu uświadomić, że to nie dzięki niemu wyzdrowiała. On sam o tym wiedział, ale zagroził, że jeśli się będzie wtrącać jej mistrz odejdzie za świata żywych. Przerażona padawanka wraca na Coorusant. Opowiada o tym Obi-Wanowi, a on postanawia podjąć zdecydowane kroki...
Ale to moja taka mała fikcjia co do tego bloga. Nie narzucam się, ale jak ci sięspodoba to możesz ją wykorzystać. Jak ci się bardzo spodoba mg napisać jak wg mn powinno to się skończyć. I na pewno to co ci napisałam nie zajmie więcej niż jakiś może 100 rozdziałów ;)
Spoko, powiem ci tak, nigdy nie pisałem książki/bloga/IKijWieCzego dlatego wiem że może mi tu nie wyjść. Ale staram się. Sorki że krótkie rozdziały ale mhmm Następne będą dłuższe
Proponuje dodać rozdział specjalny gdzie będzie ja jako ren ty jako palpek i woob jako woozer i tam będzie ze woo zesral ci się na tron i sie wkurzyłes i go wywaliłes a potem mnie bo napisałem banan
Ja osobiście myślę, że Anakin powinien powiedzieć o wszystkim Padmé, a ona powinna mu kazać przyżeknąć, że nigdy nic więcej takiego nie zrobi. Potem stan Ahsoki pogorszyłby się i nikt nie powie tego Anakinowi. Obi-Wan będzie go okłamywał, bo chciałby uchronić go od głupot, ale w końcu na posiedeniu rady Skywalker dowiaduje się całej prawdy. Ma wielkie pretensjie do swojego mistrza i gdy ten się próbuje wyjaśnić Anakin go nie ma zamiaru słuchać.
OdpowiedzUsuńAhsoka czuje się coraz gorzej. Wybraniec zdruzgotany szuka pomocy wszędzie. Kontaktuje się z lekarzami i uzdrowicielami na każdej planecie. Nie znajduje jednak, żadnego wsparcia. Nie mówiąc nic nikomu w nocy wykrada się ze świątyni i ponownie leci na Morthis szukając pomocy. Znajduje tan Snoka i prosi o wsparcie. Sith stawia mu ten sam warunek. O nieobecności ucznia po jakimś czasie dowiaduje się rada. Anakin z trudem przyjmuje propozycjie swojego od tąd nowego mistrza. Cały ból towarzyszący mu przy podjęciu tej decyzji czuje Ahsoka. Wybudza się ze śpiączki i pierwsze pytanie to "Gdzie jest Anakin?". Kiedy dowiaduje się, że zaginą, załamana podała listę planet, na których może być. Jednak nie podaje Morthis. O tym zapomina. Po jakimś czasie wychodzi ze szpitala cała i zdrowa.
Anakin wraca po długim okresie skatowany do świątyni i nie potrafi wykrzesać z siebie ani jednego słowa. Od razu zabierają go do sal uzdrawiania. A tam zapada w śpiączkę. Barriss wyczuwa od niego bardzo silną ciemną stronę i chce powiadomić radę. Jednak nie wie jak. Najpierw informuje Luminarę. Unduli powiadania resztę. Obi-Wan domyśla się co zrobił jego uczeń. Jednak nie ma zamiaru tego powiedzieć radzie. Postanawia sam sprowadzić go na dobrą drogę. Długo z nim przebywa. Mimo, iż ten leży nieprzytomny. Pewnego poranka Ahsoka spotyka się z Kenobim przy jej mentorze. Obi-Wan okłamuje ją, że z Anakinem wszystko wporządku. Ahsoka mu wierzy na słowo. Choć czuje, że coś jest nie tak. Lecz ignoruje to i ufa starszemu.
Kiedy Barriss rozpoczęła swoją zmianę przy Anakinie, on się wybudził. Przy użyciu mocy zaczą ją dusić. Na jej szczęście Ahsoka była w pobliżu i słysząc wrzaski pobiegła do ich źródła. Nie mogła uwierzyć w to co się stało! Jej rycerzyk omal nie zabił jej przyjaciółki. Stanęła w jej obronie tym samym nie krzywdząc go. Anakin wyczerpany po śpiączce nie nabrał tyle sił, aby z kimkolwiek walczyć. Zwłaszcza młodszym i zwinniejszym od siebie. Padawanka go pokonuje i obezwładnia. Jedi zamykają go w izolatce. Tam sam ponownie zapada w śpiączkę. Cała rada zastanawia się jak to się mogło stać. Prowadzą wywiady z Barriss i po jakimś czasie Obi-Wan zabrał głos. Wszystko było jasne, aby uwolnić wybrańca trzeba było zabić Snoka.
Rycerz jedi zaczą mieć dziwne skoki temperatury. Raz za niska, raz za wysoka. Rada postanowiła go przenieść do innej sali. Tam gdzie uzdrowicielki mogły się nim zająć.
Po krótkim czasie Anakin znowu budzi się na salach medycznych. Tym razem przywiązany do łóżka o zdrowych zmysłach. Nic nie pamięta i pyta się co się stało. Nikt mu nie wierzy, że zapomniał co się działo, poza jego padawanką. Anakin widzi ją zdrową i przypomina sobie, że zawarł umowę ze Snokiem. Opowiada po cichu o wszystkim togrutance. Tano, aby ratować mistrza rusza na Morthis pod pretekstem, że leci odwiedzić rodzinę. Spotyka Sitha i stara się mu uświadomić, że to nie dzięki niemu wyzdrowiała. On sam o tym wiedział, ale zagroził, że jeśli się będzie wtrącać jej mistrz odejdzie za świata żywych. Przerażona padawanka wraca na Coorusant. Opowiada o tym Obi-Wanowi, a on postanawia podjąć zdecydowane kroki...
Ale to moja taka mała fikcjia co do tego bloga. Nie narzucam się, ale jak ci sięspodoba to możesz ją wykorzystać. Jak ci się bardzo spodoba mg napisać jak wg mn powinno to się skończyć. I na pewno to co ci napisałam nie zajmie więcej niż jakiś może 100 rozdziałów ;)
Łoł, czytałem te wypowiedź 45 minut.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńTo. Jest. ZAJEBISTY POMYSŁŁŁ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
OdpowiedzUsuńMam też drobniejsze plany co do losów Ahsoki
OdpowiedzUsuńMogę ci jedynie zaspoilerować.Że będzie wątpliwość kto będzie wybrańcem mocy.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńSpoko, powiem ci tak, nigdy nie pisałem książki/bloga/IKijWieCzego dlatego wiem że może mi tu nie wyjść. Ale staram się. Sorki że krótkie rozdziały ale mhmm Następne będą dłuższe
OdpowiedzUsuńZabieram się za pisanie nowego posta, prawdopodobnie wrzucę go jutro o 12-13.
OdpowiedzUsuńProponuje dodać rozdział specjalny gdzie będzie ja jako ren ty jako palpek i woob jako woozer i tam będzie ze woo zesral ci się na tron i sie wkurzyłes i go wywaliłes a potem mnie bo napisałem banan
OdpowiedzUsuńa tak naprawdę to nie
xD
Sergi dobre! napisze to! a on będzie się zwał...
OdpowiedzUsuńTHE IMPERIAL GALAXY OF MINECRAFT IN VICTORYCRAFT CHAPTER 666!
swietnie
OdpowiedzUsuń*trigered*
XD
OdpowiedzUsuń