Informacja na start: zdania z znakiem (*) będą wyjaśnione na końcu rozdziału!
--=Myśliwiec Anakina | Świątynia Sithów na Mortis | Mortis=--
*Anakin POV*
Wylądowałem przed świątynią. Wszędzie gdzie nie spojrzałem widziałem pustą przestrzeń z popękanym kamieniem, i od czasu do czasu słupy kamienia, z dziwnymi zdobieniami. Mniejsza, liczy się tylko to że może coś znajdę co pozwoli mi jakoś uratować Ahsoke.
-No gdzie ta świątynia.- Zapytałem sam siebie - Archiwum Jedi chyba się myli. Na tym pustkowiu nic nie ma! - Westchnąłem z smutkiem -
-Chyba muszę już wracaa.. AAAA! - W tym właśnie momencie podłoga się pode mną rozwarła, a ja spadałem do czegoś w rodzaju wielkiego kamiennego kanionu -
Kiedy już sprawdziłem czy nie mam złamanej żadnej kości ani żadnej rany. Zobaczyłem coś dziwnego na podłodze. Najpierw myślałem że to po prostu jakiś korzeń, jakiś patyk, czy inny śmieć. Ale wtedy właśnie zauważyłem połysk światła od tego przedmiotu. Postanowiłem go podnieść.
-Co to jest... - Zadałem pytanie sam do siebie -
Nagle nie uwierzyłem własnym oczom! To był miecz świetlny! co prawda dziwny ale miecz! Pewnie zastanawiacie się czemu dziwny? gdyż miał 2 dodatkowe klingi po bokach*.
-No nic- Powiedziałem - Pewnie ktoś tu już był -
Tak więc, wziąłem ten miecz, i przypiąłem go na mój pas. Pewnie się zastanawiacie czemu? Mam przecież miecz świetlny. Owszem mam, ale zawsze warto mieć 2 miecze niż 1.
Kiedy szedłem 1 z dawno uszkodzonych korytarzy zauważyłem coś. To był szkielet. Wyglądał na ludzki. Podszedłem do niego, i wtedy mi zmroziło krew w żyłach. Zauważyłem na nim poszarpany przez jakieś gryzonie strój rycerza jedi.
-Obrzydliwe- Pomyślałem (Tak ja myślę XD).
Szedłem dalej przez korytarz. Znalazłem jakąś dużą sale. Wyglądała na tronową. A widok jaki tam zastałem zmroził mi krew w żyłach. Zauważyłem... Około 30 ciał z szatami Rycerzy Jedi. Zauważyłem też dużo ciał w szatach podobnych do tych do mieli Jedi, ale czarnych. Myślę że to byli Sithowie. Na końcu sali zauważyłem duży tron. Zauważyłem siedzącą na nim postać. Jego twarz była bardzo zdeformowana i zniszczona.
-Czekałem na ciebie...-powiedział- Wiedziałem że kiedyś przyjdziesz.-
-Kim jesteś?-Zapytałem-
-Mówili na mnie... Darth Nirrcreator...-Odpowiedział-Ale możesz mówić mi Snoke...
-Czemu na mnie czekałeś...-Ponowie go spytałem-
-Czekałem... Na kogoś godnego... Twojej potęgi...-Odparł- Wiem po co tu przybyłeś.... Tak.. Ta togrutanka...-
-Skąd o tym wiesz?!- Krzyknąłem zapalając miecz- Jesteś Sithem!-
-Chłopcze... Wszyscy jesteśmy tylko... Dziećmi mocy...-Odparł z spokojem-
-Dołącz do mnie... A uratuje twoją padawanke...- Dodał -
Byłem rozdarty. Uratować Ahsoke i przejść na Ciemną Stronę Mocy, lub nie przechodzić na Ciemną Stronę i jakoś inaczej uratować Ahsoke.
-Nigdy do ciebie nie dołączę ´ ل͜ ´!- Krzyknąłem-
-Więc zgiń... \,,/(◣_◢)\,,/-Odparł Snoke-
Nagle cała świątynia zaczęła się walić. Wybiegłem ile sił w nogach z tunelu. Mijałem po drodze inne sale z trupami jakże oczywiście Rycerzy Jedi. Nie obyło się bez miliona mieczy świetlnych po podłogach co utrudniało mi ucieczkę. Znalazłem się już w miejscu z którego spadłem. Wtedy ściany już się waliły a droga powrotna do sali z Snokiem była zablokowana. Użyłem mocy by wskoczyć na powierzchnie. Wsiadłem do myśliwca i w ostatniej minucie odleciałem. to co zobaczyłem z góry było naprawdę niesamowite. Snoke wywołał obruszenie całej planety i wystąpiło trzęsienie ziemi.
Kiedy byłem już na orbicie zauważyłem wielką dziurę w planecie.
-Na pewno umarł- Pomyślałem -
-R2, wykonaj skok w nadprzestrzen -
-##$@$@ - Powiedział droid, który wykonał polecenie -
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Miecz z 2 dodatkowymi klingami wyglądał jak miecz Kylo Rena, lub ten który w Star Wars Rebelianci Ezra znalazł w świątyni na Mortis.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Siema XD! Rozdział specjalnie dla Treacer Chicata! Trzymajta sie! Eloooo
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dla mnie? Awwwwwww ^=^
OdpowiedzUsuńJak słodko! Trzymam się, trzymam ;). I rozdział zarobisty! Kocham jak Anakin pakuje się w kłopoty, ale po tym jakoś z nich wychodzi. Kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocha kocham kocham ten blog <3<3<3
Spoczisek! Na razie nie wiem czy sprawić że Anakin przejdzie na ciemna strone czy nie
OdpowiedzUsuńLepiej, żeby nie przechodził, abo przeszedł, a później się opamiętał.
Usuńmmhmm ok XD
UsuńTreacer Chicata bądź Republikanką i wciśnij [Obserwuj] XD
OdpowiedzUsuń