sobota, 21 lipca 2018

Rozdział 7

--=Lądowisko | Theed | Naboo=--

*Padmé POV*

Wracałam właśnie z narady, związanej między innymi  z Separatystami. Weszłam do swojego pokoju gdy nagle ktoś zasłonił mi czymś twarz. Kopnęłam go z całej siły w brzuch, wyjęłam blaster z kieszeni i odskoczyłam na łóżko. Właśnie celowałam w rycerza jedi. Co mu odbiło?!
-Co ty wyprawiasz?! - Wrzeszczałam na Anakina - Oszalałeś?! -
-Nie denerwuj się już. - Odparł spokojnie Anakin - Chciałem ci zrobić niespodziankę. -
-Niespodziankę?! - Krzyczałam znów -  To fajna niespodzianka! -
-Ehh - Dodałam mniej zdenerwowana - Po co tu przyleciałeś? - Zapytała -
-A tak sobie, porozmawiać z żoną - Odpowiedział - Słyszałaś co się stało z Ahsoką? -
-Nie, a co? - Zapytałam - Coś jej się stało? -
-Leży w ciężkim stanie na oddziale szpitalnym w świątyni Jedi - Powiedział -
-Ehh to smutne - Powiedziałam -
Nagle usłyszeliśmy wybuch przed pałacem. Zauważyliśmy statki desantowe Separatystów. Kolejny wybuch wtedy właśnie około dwóch tysięcy droidów wystąpiło i zaczęło strzelać w stronę pałacu.
Anakin złapał mnie za rękę i gdzieś zaprowadził. Zauważyliśmy w niektórych korytarzach droidy Separatystów, ale Anakin poradził sobie łatwo z nimi. Wyszliśmy do hangaru pałacu* i zobaczyliśmy tam około 50 droidów;
-Co robimy? - Powiedziałam do Anakina -
-Musimy pozbyć się droidów i wsiąść do statku - Odpowiedział - Zrobimy tak. Ty biegniesz za mną do statku a ja pozbywam się droidów. -
-Dobra - Odpowiedziałam -
Kiedy Anakin ruszył na droidy ja biegłam do statku i przy okazji strzelałam w Separatystów. Wtedy wjechało 5 droidów niszczycieli. Wskoczyłam do statku i przy okazji zabiłam 10 blaszaków.
-Anakinie szybciej! - Krzyczałam - Wchodź! -
Wtedy Anakin wskoczył do statku a ja wystartowałam. Zauważyliśmy na orbicie blokadę Separatystów. Droidy Sępy zaczęły w nas strzelać. Wtedy właśnie straciliśmy generator osłon. Anakin kierował statkiem unikając pocisków a ja próbowałam nawiązać kontakt z radą Jedi.

--=Sala Rady jedi | Świątynia Jedi | Coruscant=--

*Yoda POV*

-Rado jedi, potrzebujemy pomocy. Nad Naboo powstała blokada Separatystów, a oni sami rozpoczęli oblężenie planety. Potrzebujemy pomocy zaraz nas zestrzelą. Przyślijcie flotę. Z-a kł-c--ą sy--ał. -
-Flotę wysłać, na Senator Amidali pomoc - Rzekł Yoda -
-Polecę tam z batalionem klonów - Powiedział Obi-Wan -
-Spieszyć musisz się ty, Obi-Wanie. - Odparł Yoda -
Obi-Wan wyszedł z sali Rady Jedi, tak jak inni Mistrzowie. Został tylko Yoda.
-Młody Skywalker skrzywiony przez ciemną stronę staje się...- powiedział sam do siebie -
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I Polsat! Siemka to jest kolejny rozdział! Dziękuje za pomysły Treacer Chicata! Wykorzystam je!

13 komentarzy: